- Błąd generatora liczb losowych w firmware COLDCARD pozwolił odtworzyć frazy odzyskiwania. Bilans: 1 367 BTC, około 88,6 mln USD, z 4 585 adresów.
- Seed phrase trzeba chronić w dwóch sprzecznych wymiarach: żeby go nie zapomnieć i żeby nikt poza Tobą go nie poznał.
- Aktualizacja firmware nie naprawia seeda, który już powstał ze słabej losowości.
- Kartka rozwiązuje pierwszy problem, mechanizm digital legacy drugi. Same słowa nigdy nie mają formy cyfrowej.
Backup seed phrase to najsłabszy punkt większości portfeli krypto. Prawie nikt nie sprawdza, czy kopia faktycznie działa, i prawie nikt nie zostawia po sobie śladu, że ta kopia w ogóle gdzieś leży.
30 lipca 2026 błąd w firmware portfeli sprzętowych COLDCARD, jednego z popularniejszych urządzeń do przechowywania bitcoina, pozwolił odtworzyć frazy odzyskiwania ich właścicieli. Atakujący opróżnił 1 196 adresów w 41 minut. Kolejne fale 1 sierpnia podniosły bilans do 1 367 BTC, około 88,6 mln USD, z 4 585 adresów. Nikt nie kliknął w phishing i nikt nie zgubił urządzenia.
Co się stało z COLDCARD
Firmware miał błąd integracji generatora liczb losowych. Zamiast sprzętowego RNG w układzie STM32 urządzenie sięgało po programowy fallback, deterministyczny Yasmarang z MicroPythona, zasilany identyfikatorem mikrokontrolera i czasem systemowym. Ani jedno, ani drugie nie nadaje się na źródło losowości kryptograficznej.
Atakujący mógł więc generować możliwe seedy offline, liczyć z nich adresy i porównywać z tym, co widać na blockchainie. Trafienie potwierdzało seed, a dalej wystarczyło podpisać transakcję. Błąd siedział w kodzie od marca 2021, a atak ruszył mniej więcej 30 godzin przed tym, zanim producent zdążył go ogłosić.
Dwa tygodnie wcześniej ZachXBT napisał na Telegramie: "All hardware wallets are complete garbage, and I do not advise using them for important tasks like signing transactions or storing funds". Zamiast urządzenia polecił dedykowanego iPhone'a, używanego wyłącznie do krypto. Trezor odpowiedział mu nazajutrz, że generalizuje z doświadczeń wąskiej grupy ludzi obracających dużymi kwotami. Po 30 lipca ten wpis czyta się inaczej.
Jak powinno wyglądać dobre zabezpieczenie?
Powinieneś chronić seed phrase w dwóch - niestety wewnętrznie sprzecznych - wymiarach.
Po pierwsze, trzeba je zabezpieczyć tak, żeby ich... nie zapomnieć. Musisz je gdzieś zapisać, żeby w dowolnej chwili móc sięgnąć do swoich kryptowalut. Okazuje się, że przechowywanie ich w urządzeniach bywa zawodne, więc w praktyce dobrze sprawdza się tu ukryta kartka papieru.
Z drugiej strony nie chcesz, żeby ktokolwiek poza Tobą je poznał. Ale co ze spadkobiercami? Gdyby coś Ci się stało, lepiej, żeby Twoje kryptowaluty do kogoś trafiły, niż żeby "zawisły" na zawsze w sieci, nie do odzyskania. Więc tę kartkę ktoś w odpowiednim momencie musi znaleźć.
Nie ma oficjalnych statystyk, ile bitcoinów przepadło razem ze śmiercią właścicieli. Szacunki mówią o 2,3 do 3,7 mln BTC i wszystkie opierają się na zgadywaniu z aktywności adresów. Ten problem będzie z czasem tylko rósł, bo pierwsze pokolenie posiadaczy krypto właśnie się starzeje.
Jest na to sposób. Można zbudować własny "system", który łączy bezpieczeństwo kartki (nie ma formy cyfrowej i jest dobrze ukryta) z mechanizmem digital legacy (nie zawiera samych fraz). Poniżej instrukcja, jak to zrobić.
Zacznij od sprawdzenia, czy Twój seed nie jest już spalony
1. Sprawdź, czy Twoje urządzenie jest na liście
W przypadku COLDCARD dotyczy to seedów wygenerowanych na Mk2 i Mk3 z firmware 4.0.1 do 4.1.9, Mk4 i Mk5 przed wersją 5.6.0 (Edge 6.6.0X) oraz Q przed 1.5.0Q (Edge 6.6.0QX). Jeżeli masz sprzęt innego producenta, wejdź na jego stronę z komunikatami bezpieczeństwa. Zrób to dziś, nie przy okazji.
2. Nie licz na to, że aktualizacja firmware naprawi stary seed
Nowe oprogramowanie poprawia sposób generowania kolejnych kluczy. Klucz, który już powstał ze słabej losowości, zostaje słaby na zawsze. Jeżeli byłeś w zagrożonej grupie, potrzebujesz nowego seeda i przeniesienia środków.
3. Nowy seed generuj tak, żeby nie ufać wyłącznie urządzeniu
Coinkite podał, że seedy uzupełnione o co najmniej 50 uczciwych, niezależnych i prywatnych rzutów kostką nie są zagrożone samym tym błędem. Wiele portfeli pozwala domieszać własną entropię. Skorzystaj z tego, bo to pięć minut rzucania kostką raz w życiu.
Część pierwsza: kartka, do której zawsze sięgniesz
4. Zapisz słowa na czymś, co przetrwa
Papier wystarcza, jeśli leży sucho i nie w piwnicy. Płytka stalowa przetrwa pożar i zalanie. Czego nie robić: zdjęcie telefonem, notatka w chmurze, menedżer haseł, mail do siebie, skan na dysku. Każde z tych miejsc kiedyś wycieknie albo przestanie być Twoje.
5. Zrób dwie kopie w dwóch lokalizacjach
Jedna kopia w domu to ryzyko pożaru i włamania naraz, a dwie kopie w tym samym mieszkaniu to wciąż jedna kopia. Sensowny układ: jedna u siebie, druga w skrytce bankowej albo u osoby, której ufasz bezwarunkowo.
6. Rozważ passphrase i trzymaj go osobno
BIP39 pozwala dodać do frazy dodatkowe słowo. Kto znajdzie samą kartkę, zobaczy pusty albo pozorny portfel. Roman Storm zwracał uwagę, że na mobile wciąż brakuje wygodnego wsparcia dla tej funkcji. Jeżeli jej używasz, pamiętaj: passphrase zgubiony to środki zgubione, więc potrzebuje własnej kopii, w innym miejscu niż słowa.
7. Sprawdź kopię zapasową, zanim będzie potrzebna
Producenci mają na to gotową funkcję. Trezor nazywa ją "Sprawdź kopię zapasową" (dry-run recovery) i ma ją w firmware od wersji 1.5.1, Ledger udostępnia aplikację Recovery Check. Wpisujesz słowa z kartki, urządzenie porównuje je z tym, co ma w środku, i niczego nie kasuje. Trezor zaleca robić to raz w roku i przed każdą aktualizacją firmware.
8. Przy migracji na nowy seed przenoś środki po kolei
Wygeneruj nowy seed, zapisz słowa, zweryfikuj adres na ekranie urządzenia i wyślij małą transakcję testową. Dopiero gdy dojdzie, przenoś resztę. Starą kopię trzymaj, aż wszystko się potwierdzi.
Napisz, że masz krypto, na jakim urządzeniu i gdzie leży kartka. Bez samych słów.
Część druga: żeby ktoś tę kartkę znalazł
9. Napisz instrukcję dla osoby, która przyjdzie po Tobie
Kartka ze słowami jest bezużyteczna dla kogoś, kto nie wie, czym jest seed phrase. Instrukcja ma powiedzieć, że masz krypto i mniej więcej ile, na jakim urządzeniu i w jakim portfelu, gdzie leży kartka, czy dochodzi do niej passphrase i do kogo zadzwonić po pomoc techniczną. Same słowa zostają na kartce, nigdy w instrukcji.
10. Wpisz do kalendarza datę przeglądu
Raz na rok: czy kopie są tam, gdzie mają być, czy materiał się trzyma, czy osoba wskazana w instrukcji nadal jest właściwą osobą, czy nie doszły nowe portfele.
- Kartka jest, ale nikt nigdy nie sprawdził, czy słowa zostały przepisane bezbłędnie.
- Passphrase jest w głowie właściciela i nigdzie indziej.
- Instrukcja dla bliskich istnieje w formie "żona wie mniej więcej".
- Spadkobierca dostaje słowa, ale wpisuje je do portfela bitcoinowego i nie widzi środków z innej sieci, bo ścieżki derywacji się różnią.
- Krypto trafiło do testamentu bez informacji, jak fizycznie się do nich dostać. Zapis prawny nie zastępuje dostępu technicznego.
- Skrytka bankowa jest, ale po śmierci właściciela nikt nie ma do niej tytułu.
Czym jest mechanizm digital legacy
Kroki od 1 do 8 robisz sam, kartką i urządzeniem. Krok 9 jest trudniejszy, bo informację trzeba przekazać w momencie, którego nie da się zaplanować: nie za wcześnie i nie za późno. Za wcześnie oznacza, że ktoś ma Twoje krypto już dziś. Za późno oznacza, że nie ma go nikt.
Tym zajmują się aplikacje do cyfrowej sukcesji. Zapisujesz w nich, co posiadasz i gdzie tego szukać, wskazujesz osobę, która ma to dostać, a aplikacja co jakiś czas pyta, czy wszystko u Ciebie w porządku. Jeżeli przestajesz odpowiadać, wskazana osoba, po potwierdzeniu przez Twoje zaufane osoby, dostaje bezpieczny dostęp do tego, czym chciałeś się podzielić.
Wybierając taką aplikację, sprawdź, gdzie fizycznie leżą dane. W LegacyApp notatki zostają na telefonie, a zaszyfrowana kopia trafia na Twój własny Google Drive albo iCloud, nigdy na serwery operatora. Sprawdź też szyfrowanie (AES-256, zgodność z RODO) i to, czy o tym, kto i kiedy dostanie dostęp, decydujesz Ty.
Zasada zostaje ta sama po obu stronach systemu. W aplikacji zapisujesz, gdzie szukać i co z tym zrobić. Same słowa nie mają formy cyfrowej i zostają na kartce.
Portfel sprzętowy chroni Twoje krypto przed całym światem, łącznie z Twoją rodziną. Ukryta kartka plus mechanizm, który we właściwym momencie pokaże komuś, gdzie jej szukać, robi więcej dla Twoich pieniędzy niż kolejne urządzenie.
Pytania i odpowiedzi
Krótka wersja, dla ludzi (i asystentów) w biegu.
Czy po sprawie COLDCARD portfele sprzętowe nadal mają sens?
Tak. Dla większości osób to nadal najmocniejsza dostępna forma samodzielnego przechowywania. Zmienia się to, ile zaufania wkładasz w samo urządzenie: własna entropia przy generowaniu seeda i sprawdzona kopia ograniczają skutki błędu producenta.
Czy aktualizacja firmware wystarczy?
Nie. Poprawia generowanie nowych kluczy, ale seed wygenerowany wcześniej ze słabej losowości trzeba wymienić i przenieść środki na nowy portfel.
Czy dedykowany telefon to lepszy pomysł niż portfel sprzętowy?
ZachXBT tak uważa. Trezor odpowiedział, że telefon ma Wi-Fi, Bluetooth, iMessage i sieć komórkową, czyli więcej dróg wejścia niż urządzenie bez łączności, i że osobny ekran do weryfikacji transakcji jest wart tej niewygody. Dla większości osób argument Trezora wypada mocniej, choć przy dużych kwotach nikt poważny nie zostaje przy jednym urządzeniu.
Papier czy stal?
Stal, jeśli kwota jest dla Ciebie duża. Papier działa, dopóki nie ma pożaru, zalania i wilgoci. Jedno i drugie bije zdjęcie w telefonie.
Czy mogę wpisać seed phrase do testamentu?
To zły pomysł. Testament po otwarciu spadku staje się dostępny dla stron postępowania, a wcześniej leży w kancelarii. Wpisuje się do niego informację, że aktywa istnieją i gdzie szukać instrukcji. Same słowa zostają offline. Przy większych kwotach warto to omówić z notariuszem.
Co się stanie z moimi kryptowalutami, jeśli nikt nie znajdzie kartki?
Nic. Zostaną na blockchainie na zawsze, widoczne i nieosiągalne. Nie ma instytucji, która mogłaby je odblokować.
Jak często sprawdzać kopię?
Raz w roku i zawsze po zmianie: nowy portfel, przeprowadzka, zmiana osoby zaufanej, większy zakup.
Paweł Soproniuk - CEO LegacyApp, aplikacji do cyfrowej sukcesji. Autor artykułów i prelegent na licznych wydarzeniach związanych z dziedziczeniem informacji, przedsiębiorca i wykładowca. Więcej o zespole | LinkedIn


